Dziś w nocy do 2:00 czytałam książkę. Skończyłam i chciałam iść spać, ale przeszkodziła mi burza. Oczywiście coś lub ktoś zawsze musi mi przeszkodzić w zaśnięciu. Po pierwsze: wiatr wiał tak mocno, że drzewa uginały się wpół. Po drugie: co chwilę się błyskało i grzmiało. No i jeszcze na dodatek wyłączyli prąd i wszędzie było tak ciemno, że o własne łóżko się wywaliłam :\ Jedynym rozwiązaniem, było wziąć poduszkę, włożyć pod nią głowę, zakryć się kołdrą i nie myśleć co dzieje się za oknem. Zasnęłam chyba około trzeciej nad ranem ale wstałam o siódmej więc nieco się zdziwiłam... Chciałam dla was zrobić zdjęcie, bo pioruny wyglądały ślicznie, ale wolałam nie ryzykować i wyłączyłam telefon :(
Do następnego!
Marta xXx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz